Energooszczędna świetlówka kompaktowa zadebiutowała w 1980 roku, dzięki staraniom firmy Philips Lightning. Mogła ona zaoszczędzić aż 80 procent energii elektrycznej w porównaniu ze zwykłą żarówką, która jest w powszechnym użyciu ponad sto lat. Są też trwalsze – 8 lat trwałości. Zaletą świetlówek jest trzonek taki sam, jak u zwykłych żarówek. Mają też podobne gabaryty – szczególnie świetlówki klasy Softone oraz Mini Softone. Nie są jedynymi, jeśli chodzi o trend energooszczędności. Od 2008 roku na rynku istnieją żarówki halogenowe MASTER Classic. Posiadają one technologię integracji elektronicznego transformatora z energooszczędną, niskonapięciową kapsułką halogenową. Ich kształt jest identyczny, jak u zwykłych żarówek z trzonkami E27 oraz E14. Są one trzykrotnie trwalsze i zużywają 50 procent energii mniej. Dotychczasowe halogeny mogły się pochwalić dwukrotnie większą trwałością oraz oszczędnością energii rzędu 30 procent. Rok później po halogenach MASTER Classic pojawiły się źródła światła LED. Opierają się one na innowacyjnej technologii diod luminescencyjnych Philips LUXEON® Rebel. Parametry tego źródła światła są najlepsze ze wszystkich zamienników zwykłej żarówki – lampa Master LED jest trwalsza od niej 45 razy oraz może zaoszczędzić 80 procent energii. Zarówno lampy LED jak i żarówki halogenowe mogą współpracować ze ściemniaczami, czego nie potrafią świetlówki kompaktowe. Nie są to ostatnie pomysły w dziedzinie energooszczędnych źródeł oświetlenia. Pojawienie się tego typu urządzeń, opartych na technologii wykorzystującej zasady fizyki ciała stałego, jest kwestią lat. Mają się pojawić systemy oświetleniowe, bazujące na nieorganicznych oraz organicznych diodach elektroluminescencyjnych LED i OLED. Mają osiągać jeszcze lepsze parametry.
19
października